Szisza – sposób na relaks

Fajka wodna
Fajka wodna kojarzy się nam z krajami arabskimi, gdyż często stanowi ona nieodzowny element męskich spotkań w tej kulturze. Od jakiegoś czasu pojawiła się także w naszym kraju i zyskała sobie niemałą popularność.

Smak zależnie od preferencji
Początkowo fajka wodna służyła do wypalania haszyszu, jednak, gdy popularny stał się tytoń, zaczęto stosować również susz tej rośliny. Nierzadko był on aromatyzowany, stąd też dzisiaj zarówno w barach, gdzie szisza jest dodatkiem do piwa bądź drinków, jak i na poczet użytku domowego, wielbiciele fajek wodnych mają do wyboru wiele smaków. Tego typu fajki pojawiają się obecnie w barach, lecz nierzadko spotkać można je i na domowych imprezach, gdzie dym ma odprężyć uczestników zabawy, a sam rytuał palenia skłania do rozmów.

Oczywiście, żeby był on możliwy, niezbędny jest konkretny sprzęt oraz węgielki do fajki wodnej, jakie będą podgrzewać tytoń. Poza tym istnieją różne sposoby modyfikacji smaku. Niektórzy zamiast wody wlewają mleko czy też sok, a inni zalecają wyziębienie dzbana przed użyciem. Jeżeli zatem zaliczasz się do miłośników fajki wodnej, możesz sięgnąć po któryś ze wskazanych pomysłów i przekonać się, czy zmienią się walory smakowe podczas kolejnych etapów palenia.

Zdrowsze od papierosów?
Zwolennicy sziszy uważają, że palenie tytoniu z wykorzystaniem fajki wodnej nie jest tak szkodliwe dla zdrowia, jak papierosy, gdyż wszelkie niebezpieczne substancje pozostają w wodzie. Jej przeciwnicy z kolei uważają, że w czasie sesji człowiek wdycha za każdym razem zdecydowanie więcej dymu, niż jeśliby po prostu sięgnął po papierosa.

Mimo to wielbicieli takiego spędzania czasu nie brakuje, a niektóre osoby twierdzą, że dym z sziszy jest o wiele bardziej aromatyczny niż ten z papierosów. Jedno jest pewne – lepiej jak już postawić na tytoń dobrej jakości, a węgielki do fajki wodnej zamawiać w sprawdzonych punktach. Najlepiej jeżeli produkty te są naturalne. Być może będzie ciężej je zapalić, niż te składające się z łatwopalnych substancji, ale z pewnością będzie to lepsze rozwiązanie dla naszego zdrowia. Pamiętajmy także, że w trakcie wspólnego palenia łatwo nabawić się opryszczki, bądź gruźlicy, co może być równie niebezpieczne, jak nawdychanie się dwutlenku węgla.